gru 012011
 

onanizm pozycje miłosneJeszcze do niedawna temat masturbacji był trudnym tematem wśród społeczeństwa, a także jednym z zagadnień tabu. Wielu ludzi uważało, że jest to coś nienormalnego, a  wręcz uważali masturbowanie się za zboczenie.

Dzisiaj jest inaczej. Istnieje wolność słowa, a także, a może nawet głównie, wolność prasy i telewizji. Dzięki temu ludzie rozmawiają o wielu rzeczach, mają do nich jawny dostęp i nie boją się tego, że ktoś ich wyśmieje bądź obrazi. Choć oczywiście nadal zdarzają się również takie przypadki, to należą one do rzadkości.

Masturbacja nie jest, jak kiedyś twierdzono, zboczeniem. Jest to akt seksualny, podobny do tego przeżywanego z partnerem. A wręcz można powiedzieć, że jest on nawet bliższy, gdyż dzięki masturbacji poznajemy swoje ciało. Nie każdy się do tego przyznaje, czasem zdarza się, że ludzie wciąż się tego wstydzą, ale praktycznie każdy się onanizuje. Dlaczego?

No właśnie. Po pierwsze, jak już wyżej zostało wspomniane, masturbacja jest pomocą w poznaniu swojego ciała. Przykładowo, każda kobieta chcąc odpowiednio przeprowadzić partnera po ścieżkach swoich doznać i odczuć musi wiedzieć co ją podnieca, zadowala, sprawia przyjemność, a także dzięki czemu odczuwa dyskomfort. Dziś seks nie jest tematem tabu, ludzie rozmawiają o swoich potrzebach, o tym czego pragną, o swoich fantazjach, ulubionych pozycjach, stosunku do seksu oralnego czy analnego. Ale nikt nie rodzi się z taką wiedzą.

Każdy mężczyzna, który kocha swoją partnerkę, powinien dążyć nie tylko do samozaspokojenia, ale również do sprawienia jej przyjemności. Dlatego też często pyta ją, czym może sprawić jej największą przyjemność, jak doprowadzić ją do orgazmu. Kobieta poprzez masturbacje poznaje swoje ciało, sprawdza gdzie znajduje się jej punkt G, jakie pieszczoty ją najbardziej podniecają. Ale masturbacja nie jest tylko domeną kobiet. Wręcz przeciwnie, badania donoszą, że to mężczyźni częściej przyznają się do samozaspakajania.

Mechanizm u nich działa podobnie jak w przypadku kobiet, mężczyzna może poznać swoje ciało, zobaczyć jaka penetracja członka doprowadza go do przyjemności i dzięki temu poprowadzić kobiecą rękę. Dodatkowo, częste onanizowanie się u mężczyzn pozwala im nauczyć się kontrolować oraz opóźniać lub przyspieszać wytrysk. Jest to pomocne podczas uprawiania seksu z partnerką.

Poza tym, że masturbowanie się pozwala poznać swoje ciało, to jest to także metoda na rozładownie napięcia seksualnego. Nie zawsze istnieje możliwość, aby zrobić to z drugą osobą, a takie zatrzymywanie go w sobie, może źle podziałać na przyszłość. Kiedyś może odbić się echem jako trudności z osiąganiem orgazmu bądź nawet niechęć do seksu. Onanizowanie się jest też z pewnością o wiele bezpieczniejsze niż seks z przypadkową osobą jedynie dla zaspokojenia swoich potrzeb.

Najważniejsze, co dotyczy tematu masturbacji jest to, aby się tego nie wstydzić, ani nie uważać tego za jakieś niewłaściwe zachowanie, czy nawet upodlenie. Jest to normalne zjawisko, normalna reakcja na wiele bodźców.

  5 Odpowiedzi do “Masturbacja i onanizn”

  1. Masturbuję się i lubię to.

  2. OK. tez nie jest mi to obce ale jeśli masturbacja zastępuje sex z partnerem?To do czego to prowadzi? Pewno nie zaspokojony poszuka sobie na boku…eh

  3. Masturbacja prowadzi do brak czucia członka wczasie seksu z partnerką, jak za tym idzie brak orgazmu i ejakulacji a to dlaczego dlatego ze penis przyzwyczja się do reki
    to są tzw bodźce seksualne które śa inne niż te dostarczane przez partnerę.Wynikiem masturbacji zwykle jest nerwica i jak z tym idzie wzrost napięcia seksualnego, jakiego takiego nałogu przy masturbacji nie ma jest to pojecie względne, tak wiec jeśli sobie wmówimy ze to nałóg to nasza mózg nasza psychika to przyjmie efekt jest taki ze cykl jest powtarzany i nie można tego zaprzestać tak wieć masturbacja nie jest seksem, jest nie uporządkowanym czynem moralnym poprostu człowiek nie radzi sobie ze swoimi problemami wiec je rozładowuje na sobie. nic innego jak fałszw samego siebie a nie sex w samotnosci. Masturbacja przynosi wiecej szkody niż porzydku w życiu człowieka.

  4. W powyższym artykule stosuje się przemiennie słowo, masturbować i onanizować się, a to nie jest to samo, istnieje bardzo istotna różnica, mianowicie onanizować można się tylko mając dyspozycji drugą osobę. Dobrze jest wiedzieć co się pisze!

    Głównym argumentem, który autor przytacza jest poznanie własnego ciała, i miejsc które najbardziej podniecają. Uważam, że o wiele przyjemniejsze i jednocześnie głębsze oraz spajające jest poznawanie własnego ciała, i doznań gdy odkrywamy je za pomocą partnera(partnerki). Znacznie przyjemniej jest gdy osoba która Cie kocha starannie sprawdza każdą część ciała i z zaangażowaniem i uczuciem pyta, i stara się odkryć nowe doznania, i na odwrót. Masturbacja, w ogóle bez porównania, suchy akt rozładowania, chyba że ktoś jest narcyzem i zachwyca oraz podnieca się samym sobą, w ogóle z seksem nawet porównywać nie można, chyba że ktoś chce na wadze szalkowej ważyć słonia i mrówkę, jak widać nieudolnie autor próbował.

  5. Ja bije kapucyna codziennie i muszę przyznać że ciągle mi mało :> Nie ma to jak dobre porno i sprawna ręka 😀

 Dodaj komentarz